Cerkiew ze skansenu w Starej Lubownii.

Uwielbiamy skanseny. W czasie takich wycieczek poznajemy jak żyli ludzie w tamtych czasach, dla nas odwiedziny w skansenie to taka lekcja historii. Tym razem odwiedziliśmy skansen na Słowacji. W małej miejscowości jaką jest Stara Lubownia. Gdy przestąpiliśmy progi tego niewielkiego skansenu, naszą uwagę od razu przykuła cerkiew. 


Zamek w Starej Lubownii.

Za oknem ponuro i mokro, a ja wracam wspomnieniami do wycieczki na Słowację, a właściwie do wycieczki do niewielkiego słowackiego miasta jakim jest Stara Lubownia. To tu znajduje się gotycka warownia, która niegdyś należała do Polski. W krypcie pod zamkową kaplicą przechowywano polskie insygnia koronne.


Ogrody Kapias w wiosennej krasie.

W tą przepiękną niedzielę postanowiliśmy wybrać się do Goczałkowic, a właściwie do przepięknego Ogródu państwa Kapias. Ogród ten został założony w 1979 roku. Pierwszy z ogrodów jest tak naprawdę niewielki, dopiero oddalony od niego o parę kroków nowy ogród, jest bardziej okazały. 





Nad wejściem do Nowego Ogrodu jest przepiękny cytat " Pamiętajcie o ogrodach..." 




Gdy przekroczyliśmy bramę  tego ogrodu od razu rzuciła się nam w oczy wiosenna feria barw. Różnokolorowe bratki, jeszcze kwitnące żonkile czy przekwitające już magnolie oraz azalie. 





Ogród Wiejski przykuwał oczy, a właściwie przykuwały oczy kwitnące w nim kwiaty oraz zioła. 




Cały teren podzielony jest na kilka sektorów np. Ogród Wiejski, Japoński, Skandynawski czy Włoski. 





Dzisiejszy post to taka odskocznia. Wypad do Goczałkowic był wspaniałą niedzielną wyprawą. Przyjemnie było chodzić wśród przepięknie pachnących kwiatów.








Chodząc ukwieconymi alejkami przypatrywaliśmy się tymi unikatowym ogrodom. Szczególnie jeden nas zachwycił, był ogród w którym stała szklarnia z kaktusami. Tutaj wiosna była już w pełnej krasie.



Te ukryte zakątki zapraszały by wstąpić w ich progi i przysiąść na znajdujących się w nich ławeczkach.

Zamość na fotografiach, obrazach oraz mapach.

Postanowiliśmy odwiedzić również zamojskie podziemia. To tam znajduje się wystawa przedstawiająca, to piękne miasto na fotografiach, obrazach czy na mapach. 




Zamość jest tak naprawdę niezmieniony od setek lat. Od momentu jak powstało to miasto, nie zmieniło się praktycznie nic a nic. 





Może tylko zniknęły okalające miasto mury obronne. W XXI wieku nie są do niczego tak naprawdę potrzebne. Tak naprawdę przez te wszystkie lata zmieniły się tylko przedmieścia Zamościa, przybyło domów mieszkalnych. Wcześniej były gdzieniegdzie porozrzucane chatki rolników. 




Ciekawie, było zobaczyć jak wyglądał Zamość przed prawie 100-laty, a może nawet wcześniej.




Przez setki lat Zamość był niezdobytą twierdzą, jak pokazują ówczesne mapy taki był zamysł założyciela tego starego grodu Jana Zamoyskiego. Jak zauważycie ratusz nie jest w samym środku rynku, tylko położony jest z boku, a to przez to, że Zamoyscy chcieli mieć widok na ówczesny rynek, a stojący w samym środku rynku Ratusz tylko by przeszkadzał. Dlatego postanowiono go umiejscowić w jednym z rogów.





Zamość otoczony grubymi murami był miastem praktycznie nie do zdobycia. Co czyniło to przepiękne miasto prawdziwą twierdzą.



Warto było pojechać do Zamościa, choćby po to by poznać jego ciekawą historię.