Monety i skarbonki z malborskiego zamku.

Obraz
Któż z nas nie lubi pieniędzy, któż z nas nie lubi wrzucać drobnych do skarbonki. Każdy z nas będąc dzieckiem miał skarbonkę, do której wrzucał drobniaki, by na coś uzbierać. Jakież było nasze zdziwienie, gdy w jednej z komnat malborskiego zamku, zobaczyliśmy wystawę dotyczącą monet, ale również wszelkiego rodzaju skarbonek czy portmonetek. 





W szklanych gablotach były powystawiane monety z różnego okresu naszych dziejów. Były tu monety starożytne, średniowieczne i wybijane za czasów rzymskich. 



Z dużą ciekawością przyglądaliśmy się tym monetom. Jak bardzo pieniądze się zmieniły, dziś już nie potrzeba monet wystarczy karta. Każdy z nas ma konto, nie są potrzebne kufry na pieniądze. Chociaż skarbonki też się zdarzają. 



Najciekawsze były sakiewki czyli pierwowzory współczesnych portfeli czy damskich portmonetek. Sakiewki wyszywane były złotymi nićmi. 


Dla każdego z nas taka wystawa będzie zawsze ciekawostką i czymś nowym. Te barokowe portmonetki są inkrustowane szlachetnymi kamieniami, wyszy…

Bolesław Prus w lubartowskim muzeum regionalnym.

Każdy z nas miał kiedyś w ręku książkę autorstwa Bolesława Prusa. Jedni czytali " Ludzi Bezdomnych ", jeszcze inni " Lalkę ", czy " Faraona ". 40 km od Lublina znajduje się miejscowość o nazwie Lubartów. To tutaj, za kościołem Św. Barbary, umiejscowiono dworek, a w nim Muzeum Regionalne. To w tym pięknym muzeum mogliśmy zobaczyć wystawę poświęconą Bolesławowi Prusowi. 




Zgromadzono tutaj tylko część tego co napisał Bolesław Prus m.in: " Faraona ". 





Książki te wystawiono w szklanych gablotach. Oprócz nich znajdziemy tutaj także fragmenty rękopisów z odręcznymi dygresjami autora. Takie dygresje są na rękopisie " Faraona ", czy odręczne skreślenia na tym rękopisie. 





W tej sali wystawiono nie tylko książki czy rękopis " Faraona ", były też zdjęcia Bolesława Prusa wraz z rodziną. Zdjęcie jego żony, a może kogoś kogo on w tym czasie poznał. 








Z Lubartowa do Nałęczowa gdzie często bywał Bolesław Prus jest bardzo blisko bo ok. 45 km. Być może Prus kiedyś odwiedził to malownicze miasto.   

Komentarze

  1. W zamiarach... nie wiem czy uda się w tym roku, ale skoro już "robimy" z rodziną szlak literacki, to i Lubartowa nie może zabraknąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Moniko.
    Fajnie, ze opisujesz i fotografujesz takie ciekawe miejsca.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny dworek i wspaniałe są w nim zbiory po B. Prusie. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i mnie w tym roku uda się dotrzeć do Lubartowa? Uwielbiam takie muzea i oczywiście Prusa.
    Mam prawie wszystkie jego wydania. Fajny post.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz