Kamieniecki pałac na fotografiach z pocz.XX w.

Gdy przybyliśmy do Kamieńca Ząbkowickiego naszym oczom ukazał się pałac Marianny Orańskiej. Ta ogromna budowla powoli odzyskuje swój dawny blask. My jednak byliśmy ciekawi jak wyglądała za czasów Marianny Orańskiej. We wnętrzach jest wystawa przedstawiająca jej dawny wygląd.







Na kilkunastu przedwojennych fotografiach widzimy w całej okazałości ten przepiękny pałac. Pałacowe otoczenie było pełne przepychu. Rosły różne rodzaje drzew i krzewów, a pałacowe fontanny tryskały wodą.







Aż dziw bierze, że teraz ten piękny budynek jest takim obrazem nędzy i rozpaczy i jeszcze długo trzeba będzie czekać, by przypominał budowlę z czasów Marianny Orańskiej. Tylko fotografie sprzed lat mówią nam o tym jak wtedy wyglądał.





Na starych fotografiach widać jak pięknie urządzone były pałacowe komnaty. A dziś płakać się chce patrząc na te wnętrza, w jak opłakanym stanie są.





Te stare zdjęcia pięknie odzwierciedlają to jak on wcześniej wyglądał. A dziś to przysłowiowy obraz nędzy i rozpaczy. Jednak warto było tam pojechać.

Fotografia,Podróże...

8 komentarzy :

  1. Ciekawa jestem, czy jest jakaś szansa na odbudowę. To jest naprawdę piękny obiekt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam tam wiele lat temu, wspaniała budowla.. Miejmy nadzieję,że kiedyś wróci do czasów świetności.
    Pozdrowienia:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna budowla, oby kiedyś wróciła do lepszego wyglądu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wizja romantyczna i monumentalna jednocześnie, niestety chyba nielicząca się z realiami ekonomicznymi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem, jak można było dopuścić do takiej ruiny. Może kiedyś sala po sali uda się odrestaurować ten wspaniały zabytek?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. To była kiedyś fantastyczna budowla. Mam nadzieję, że znajdzie się jakiś pasjonat i ją odbuduje by znowu tętniła zyciem.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Moniko.
    Jestem pod wrażeniem, bo to moje klimaty.
    Zdjęcia super.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń