Kowal z zubrzyckiego skansenu.

Uwielbiamy zwiedzać skanseny. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić maleńki skansen znajdujący się w Zubrzycy Górnej. W skansenie tym naszą uwagę przykuła mała budowla, jaką jest warsztat kowala. 




Kowal zajmował ważne miejsce w danej wsi. Był nie tylko kowalem, ale również czymś w rodzaju dentysty, ponieważ wyrywał zęby wśród biednych mieszkańców wiosek. Bogatsi mieli dostęp do lekarza. Biedniejsi musieli liczyć na kowala, czy znachora. 





W domku kowala znajdującym się w tym małym skansenie, zauważymy miech, imadło kowalskie i wiele rzeczy wykutych przez kowala np. podkowa, a także ostrze siekiery. 




Naszą uwagę przykuł komin kowalski. Gdy popatrzyliśmy na ten domek, mieliśmy wrażenie, że kowal zostawił tylko na chwilkę swoje narzędzia i zaraz wróci do swoich codziennych czynności.



Praca kowala była bardzo ciężka, a jednocześnie bardzo pożyteczna dla mieszkańców. 
Zobacz Więcej...

Mozaiki z Sanktuarium Św. Jana Pawła II w Łagiewnikach.

Sanktuarium to jest poświęcone Janowi Pawłowi II, są tu nie tylko piękne mozaiki czy obrazy, ale również płyta nagrobna z jego grobu w Rzymie. Zatrzymaliśmy się na parkingu przed sanktuarium. Coś nas do tego miejsca przyciągnęło, być może możliwość pomodlenia się przed płytą nagrobną naszego papieża, a być może chęć zobaczenia tego cudownego sanktuarium. Za plecami mieliśmy dzwonnicę z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. 



Gdy byliśmy w tym sanktuarium nosiło ono jeszcze wezwanie bł. Jana Pawła II, dziś jest on już Świętym i takie też wezwanie nosi owo sanktuarium. 



Na mozaikach przedstawiono sceny z życia Jezusa Chrystusa. Mozolna praca przyklejania tych maleńkich kamieni oraz szkieł opłaciła się wyglądają obłędnie. Gdy weszliśmy do środka od razu przykuły nasz wzrok. 




Autorem mozaik w łagiewnickim sanktuarium jest o. Marko Iwan Rupnik, którego mozaiki zdobią także kościół San Giovanni Rotondo we Włoszech.


To piękne sanktuarium warto odwiedzić. Jest poświęcone naszemu kochanemu papieżowi Janowi Pawłowi II. 
Zobacz Więcej...

Makiety piastowskich zamków.

Zwiedzając zamek piastowski w Bolkowie, mogliśmy zobaczyć miniatury innych piastowskich budowli obronnych.





Oprócz makiety zamku Bolków, były tam jeszcze makiety zamku Grodno oraz Czocha.








Niektóre z tych zamków możemy podziwiać tylko jako miniatury, gdyż w rzeczywistości są bardzo zniszczonymi ruinami. 



Dolny Śląsk może się poszczyć pięknymi zabytkami, choć czasami są one tylko malowniczymi  ruinami. Jednak warto poznać nawet takie makiety. 
Zobacz Więcej...

Pałac Czartoryskich w Puławach.

Kolejnym przystankiem po Kazimierzowskiej ziemi były Puławy. To piękne miasto oddalone jest od Kazimierza o ok. 14 km. To tu znajduje się dawna siedziba rodowa Czartoryskich. Zatrzymaliśmy się na niewielkim parkingu tuż przy pałacu.





Pałac, który odwiedziliśmy powstał na miejscu innego zbudowanego dla jednego z rodu Lubomirskich, architektem tamtego pałacu był Tylman z Gamaren. Po Lubomirskich w pałacu zamieszkali Sieniawscy, a po nich Czartoryscy. Pałac, który obecnie możemy oglądać powstał na zlecenie Izabelli i Adama Kazimierza Czartoryskich. Tak wyglądał przed przebudową klasycystyczną.






W pałacu tworzy coś w rodzaju " muzeum ", było to pierwsze muzeum utworzone przez osobę prywatną. Izabella z Flemingów Czartoryska, zbierała wszystko co było dla niej ważne. I tak znalazły się tam bezcenne obrazy, rzeźby, ale nie tylko one. Na potrzeby tych zbiorów powstał Dom Sybilli oraz Dom Grecki. 



Pałac przyciągał jak magnes. Nasze kroki skierowaliśmy w jego stronę, po przekroczeniu kutej bramy widzimy cel naszej podróży. Oto on Pałac Czartoryskich w całej okazałości. Przed pałacem paradowały pawie, jeden z nich dumnie pokazywał ogon. 





Po przekroczeniu progów tego pięknego pałacu, mogliśmy podziwiać kolekcję Czartoryskich, to tylko jej niewielki fragment.Choć w pałacu nie znajdziemy żadnych mebli, bo wszystkie zostały wywiezione do Rosji, jako zabezpieczenie majątku Czartoryskich, a po jakimś czasie sprzedane tam na licytacjach, by Czartoryscy nie mogli tego odzyskać. Zbierała ją nie tylko Izabella, ale również jej syn Adam Jerzy , a potem jej wnuk Władysław Czartoryski. Po powstaniu listopadowym Czartoryscy musieli emigrować do Paryża. W Paryżu Adam Jerzy utworzył " Hotel Lambert ", który był ośrodkiem emigracyjnym, dla przebywających wówczas na emigracji ludzi. To była emigracja po powstaniu listopadowym.






Za udział w powstaniu listopadowym, wszystko co mieli zostało im skonfiskowane, a im samym groziła kara śmierci. W XIX wieku pałac został zamieniony na Akademię dla Panien na Wydaniu, przez co pokoje, które zajmowała Izabella Czartoryska zostały zburzone w ich miejsce powstała ogromna klatka schodowa. Dziś zwiedzając pałac możemy sobie tylko wyobrazić jak wyglądały wnętrza oraz jakie było ich wyposażenie. 







Niedaleko wejścia są dwie tablice upamiętniające pobyty Tadeusza Kościuszki oraz Andrzeja Struga. O samej kolekcji Czartoryskich napiszę w osobnym poście. Od tamtego czasu wygląd zewnętrzny pałacu się nie zmienił. Warto było poznać jego historię.
Zobacz Więcej...
"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka