Makieta Zamościa w Muzeum Zamojskim.

Zwiedzając Zamość, postanowiliśmy wstąpić do tutejszego muzeum Ziemi Zamojskiej. Zwiedzając go przystajemy przed makietą owego miasta. Makieta przedstawia miasto zmieniające się na przestrzeni wieków.

 


Patrząc na tą makietę, widać dopiero wtedy było jak bardzo ta osada przypominała twierdzę. Bardzo wysokie mury obronne. Tak naprawdę ówczesne miasto miało niewielki rynek w stosunku do rynków innych miast.



Tak naprawdę Ratusz Zamojski był wkomponowany w rynek by nie zasłaniać widoku na miasto stojącemu z boku pałacowi Zamoyskich. Ta makieta bardzo różni się od tej widzianej przez nas w Inwałdzie. Tam był tylko mały wycinek, tak naprawdę umieszczono tam sam Ratusz Zamojski oraz Ormiańskie Kamienice.





Najbardziej te zmiany widać było na zamojskim ratuszu.



Muzeum Zamojskie ma w swoich zbiorach nie tylko tą makietę, ale również wiele pamiątek związanych z Zamojskimi np. delikatna porcelana czy portrety rodowe.
Zobacz więcej >

Zamek Tarłów w Dębnie k/ Tarnowa



Dębno jest niewielką wsią leżącą niedaleko Tarnowa. To tutaj znajduje się mały zameczek dawna siedziba rodowa Tarłów, potem Sanguszków, a na końcu Jastrzębskich. Pierwotny zamek zbudowali Tarłowie. Z czasem kolejni właściciele dokładali swoje " trzy " grosze.







Zamek ten usytuowany jest na niewielkim  wzniesieniu. Od szutrowego parkingu do bramy wjazdowej, dzieliło nas kilkadziesiąt metrów. Jesteśmy przed czasem. Do otwarcia kas biletowych brakowało kilkanaście minut, ten czas wykorzystaliśmy na podziwianie tej małej budowli z zewnątrz. 





Ogromne podpory świadczyły o jego obronnym charakterze. Na miejscu obecnej murowanej budowli stała drewniana rezydencja Świętosława komesa z rodu Gryfitów. Jednak dopiero Tarłowie przyczyniają się do rozkwitu tego przepięknego budynku. Z zameczku czynią swoją siedzibę rodową.  Spacerując po zamku zauważamy w jednej komnat przepięknie ubrany manekin , był on w sukni ślubnej. Okazało się, że wg legendy to piękna córka jednego z Tarłów, zakochała się w biednym pokojowym. Legenda głosi, że ojciec owej panny rozgniewany tym, że jego córka przyrzeczona bogatemu magnatowi, ośmieliła się sprzeciwić woli ojca. Nakazał zamurować ją w jednej z baszt w sukni ślubnej. 




Spacerujemy po komnatach przyglądamy się pięknym rzeczom, które zgromadzono w zamkowych komnatach. Na ścianach wiszą portrety ostatnich właścicieli tego arcyciekawego budynku. 




Chodząc po zamku zawitaliśmy do dawnej zamkowej kuchni. Kuchnia wyglądała tak jakby za chwilę miała wrócić zamkowa kucharka i zacząć przygotowywać obiad. 







Nad kuchennym paleniskiem suszyły się różne zioła. Ach jakże cudny zapach się roznosił od tych suszonych ziół.  A przed piecem stała żelazna balia z tarą, jakby co dopiero wyprano ścierki, bo jedna z nich wisiała na balii. 


Gdy przestąpiliśmy progi tego małego zamku. W jednej z komnat zauważyliśmy wystawę poświęconą ówczesnym właścicielom tej ziemi. 




Zamek w Dębnie

Gdy wyszliśmy już z zamku, przysiadamy na małej ławeczce i przysłuchujemy się świergotowi ptaków. 

Zobacz więcej >

Rezerwat Przyrody " Góra Choina ".


Zamek w Zagórzu Śląskim otacza unikatowy rezerwat przyrody. " Góra Choina " bo tak się on nazywa, okala całe wzgórze zamkowe. Rezerwat ten został utworzony w 1957 roku.

Zobacz więcej >

Budynek Bramny z zamku Grodno.

Spędzając krótki majowy urlop na Dolnym Śląsku wybraliśmy się na małą wycieczkę jej celem był Zamek Grodno leżący w niewielkim miasteczku Zagórze Śląskie. Zatrzymujemy się u stóp wzniesienia na którym stoi ta piastowska budowla. Otoczona jest rezerwatem Przyrody, coś nas ciągnie w jego stronę. Jednak dzisiejszy post chcę poświęcić Budynkowi Bramnemu za którym stoi ta unikatowa budowla.







Naszą uwagę przykuwają przepiękne granitowe sgraffita. Budynek Bramny pochodzi z XVI wieku, wtedy to nastąpiła istotna przebudowa zamku, czyniąc z niego renesansową magnacką rezydencję w której mieszkał znamienity ród von Zedlitzów, nie cieszyli się oni długo zamkiem.







Sgraffita na tym budynku są unikatowe nigdzie nie spotkałam kolorowych sgraffit. Nawet framugi okienne otaczały sgraffita, co jest niespotykane nigdzie indziej.





Nawet zauważyliśmy na jednej ze ścian zegar słoneczny z takim ustawieniem zegara słonecznego się jeszcze nie spotkałam, by był on umieszczony na ścianie.





Zamkowi poświęcę osobny post. Gdy przyjrzeliśmy się bliżej tym sgraffitom, zauważyliśmy na nich ornamenty roślinne. W niektórych miejscach widać było cegłę. a gdzieniegdzie odparzony tynk. Budynek wymagał niewielkiej renowacji, ale i tak warto było tu przyjechać.
Zobacz więcej >
"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka