Dzień Matki.


Błogosławione Twe ręce,
Każdy dzień pracy
I każdy szept twego serca.


Który tłumaczy:
O życiu, o radości,
O sprawach codziennych


Każdy Twój uśmiech jak słonka
Promyk wiosenny. 

Józef  Baranowski.

vaza_s_cvetami_24-320

Wszystkim mamom przesyłam ten piękny bukiet, oraz moc gorących życzeń.
Wszystkie jesteście przez nas wasze dzieci bardzo kochane. 
Zobacz Więcej...

Zamek Książ.

Zamek Książ to twierdza stojąca na kamiennym wzniesieniu, o której podziemiach krąży wiele legend, w tym ta, że ukryto tu " pociąg ze złotem " choć to tylko legenda, przyciąga ludzi rządnych   mocnych wrażeń. Dawniej nazywano go Furstenberg. To jeden z najpiękniejszych kompleksów zamkowych dolnego śląska i nie tylko.



Gdy stanęliśmy przed budynkiem bramnym nad wejściem zauważyliśmy herb ostatniego z właścicieli tego ogromnego kompleksu rodu Hochberg. Za nimi wyłania się wewnętrzny dziedziniec na końcu, którego stoi sam zamek Książ.



Tuż przed dziedzińcem na granitowych postumentach siedzą dwa kamienne lwy trzymające rodowy herb Hochbergów. Przy okazji odwiedzania festiwalu kwiatów, mogliśmy zwiedzić również to ogromne gmaszysko, które jednocześnie góruje nad miastem Wałbrzych. Już w czasach piastowskich istniał w tym miejscu gród o charakterze obronnym. Pierwsze wzmianki o tym grodzie pochodzą z 1288 roku, mówią one, że ówczesny książę odkupuje za prawie bezcen podupadłą osadę, którą zamienia w warowny gród. Przez lata zamek się rozrasta.


Stajemy przed drzwiami wejściowymi do zamku. Jego otwarte drzwi zapraszają by przestąpić ich progi. Wchodzimy do środka pierwsze co widzimy to ogrom bukietów kwiatów.






Swoje obecne rozmiary uzyskał, gdy wałbrzyskie ziemie objęli w posiadanie Hochbergowie. To oni nadali budowli jej obecny kształt. To ten zamek najbardziej ze wszystkich pałaców Hochbergów pokochała księżna Daisy, to tutaj czuła się najlepiej i tutaj również zmarła. Oddana służba z obawy przed grabieżami ze strony Armii Czerwonej pochowała ją w ustronnym miejscu.






Chcieliśmy zobaczyć czy bardzo zamek zmienił się od naszego ostatniej wizyty w Książu. Przyznam szczerze była bardzo zaskoczona tymi zmianami.
Zobacz Więcej...

Wiosna w zubrzyckim skansenie.

Spacerując po skansenie w Zubrzycy słyszeliśmy szemrzący w oddali mały strumień. Przy strumieniu rosły kaczeńce czy inne nad wodne kwiaty. Aż cisną się na usta słowa piosenki Skaldów " Wiosna ".  





Wiosna - cieplejszy wieje wiatr, 



Wiosna - znów nam ubyło lat,

Wiosna, wiosna w koło, rozkwitły bzy.

Śpiewa skowronek nad nami, 


Drzewa strzeliły pąkami,

Wszystko kwitnie w koło, i ja, i Ty. 





Ktoś na niebie owce wypasa, hej 


Popatrz zakwitł już Twój parasol, hej
Nawet w bramie pan Walenty stróż,
puszcza wiosną pierwsze pędy , już.



Portret dziadzia rankiem wyszedł z ram, 

I na spacer poszedł sobie sam. 

Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć, 

By zielono wiosną w głowie mieć. 




Wiosna - cieplejszy wieje wiatr, 


Wiosna - znów nam ubyło lat,

Wiosna, wiosna w koło, rozkwitły bzy.

Śpiewa skowronek nad nami, 

Drzewa strzeliły pąkami,


Wszystko kwitnie w koło, i ja, i Ty



Ktoś na niebie owce wypasa, hej 


Popatrz zakwitł już Twój parasol, hej
Nawet w bramie pan Walenty stróż,
puszcza wiosną pierwsze pędy , już... 







Portert dziadzia...rankiem wyszedł z ram,

I na spacer poszedł sobie sam. 

Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć,

By zielono wiosną w głowie mieć. 




Wiosna wiosna wiosna wiosna






Ta szemrząca w oddali woda uspokaja i koi 

skołatane nerwy, a kwitnące przy brzegach 

kwiaty przyciągały rzesze owadów. 





Nad strumykiem stał płotek, który odgradzał

 strumyk od innej części skansenu.

 Ten płotek był czymś w rodzaju granicy.








Ten strumyk opływał cały skansen. Przystanęliśmy na 

mostku pod którym przepływał ten strumień. Słyszeliśmy 

także rechot żab. Woda tworzyła na małych kamykach coś w 

rodzaju niewielkich kaskad. 



Zobacz Więcej...

Pieskowa Skała skąpana w deszczu...

Przyjeżdżając pod Pieskową Skałę padał rzęsisty deszcz. Cały zamek był prawie skąpany w deszczu.




Jednak już po chwili przestało padać. Wspinamy się po kamiennych schodkach na szczyt wzniesienia na którym stoi zamek Pieskowa Skała. Pierwszy raz o tej budowli mówił dokument z 1315 roku, wzmiankowano w nim o zamku zwanym Peskenstein. Zamek przez wieki był siedzibą rodu Szafrańców.





W XVI wieku budowla z zamku obronnego zamieniła się w rezydencję renezsansową. Za sprawą Michała Zebrzydowskiego. Później jednak zmieniał właścicieli jak rękawiczki byli nimi m.in: Mieroszewscy. Zatrzymujemy samochód u stóp zamkowego wzgórza. Przechodzimy na wewnętrzny dziedziniec, a stamtąd tylko krok by zobaczyć zamkowe komnaty, jesteśmy pod wielkim wrażeniem zmian na zamku. Zrobiłam kilka ukradkowych zdjęć przedstawiających zamkowe wnętrza.




Czujne oko pań pilnujących nie pozwoliło zrobić ich więcej. Te ukradkowe zdjęcia muszą wystarczyć. Z istniejącym tu wcześniej zamkiem gotyckim związana jest pewna legenda.


Legenda opowiada o pięknej córce jednego z właścicieli Pieskowej Skały, która zakochała się w skromnym lutniście. Młodzi razem uciekli, jednak szybko ich złapano. Za ucieczkę owe dziewczę spotkała ze strony ojca sroga kara, została żywcem zamurowana w jednej z nieistniejących już dzisiaj  wież.








Gdy wychodzimy na zewnątrz urzeczeni tym co zobaczyliśmy. Wita nas pięknie świecące słońce. To koniec naszej wycieczki do Pieskowej Skały czas wrócić do domu i zaplanować kolejną wyprawę.
Zobacz Więcej...
"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka