Santa Montefiore...Włoskie Zaręczyny...

To kolejna moja propozycja do międzyblogowego kącika czytelniczego...Włoskie Zaręczyny to opowieść o Luce i Cosimie..z tragedią w tle...Cosima to młoda kobieta, która straciła dziecko w przykrych okolicznościach...


"...Przyciskał Cosimę do piersi, za wszelką cenę próbując zapewnić jej chociaż minimum ciepła. Jej oddech dodawał mu sił by iść dalej. Wreszcie dotarł do placu.
-Pomóżcie mi- zawołał.
Alba przedarła się do Luki,gdy ostrożnie kładł Cosimę na ziemi.
-Cosima-krzyknęła-czy ona...
Żyje-odparł Luca z trudem łapiąc oddech-Ale usiłwała się utopić..."
Cosima tak bardzo przeżywała stratę swojego synka, że chciała do niego dołączyć w zaświatach...To piękna i bardzo wzruszająca historia...Jednak Luca swoją determinacją spowodował to,że postanowiła żyć...Akcja książki rozgrywa się na włoskiej prownicji...
Książka kończy się heppyendem...

3 komentarze :

  1. Ah włoskie książki bywają takie przyjemne :) Jeszcze ten tytuł (o)

    OdpowiedzUsuń

"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka