Wystawa " Archeologia " na zamku w Oświęcimiu.


To była ciepła październikowa sobota.


Czytaj dalej >

Koncert Kolęd w Chrzanowie.

Postanowiliśmy się wybrać na koncert kolęd w jednym z chrzanowskich kościołów. Usłyszeliśmy, że miały występować dzieci z tutejszej szkoły muzycznej. Bardzo nam się podobał u b.roczny koncert. Koncert rozpoczął się z lekkim poślizgiem. Pierwszy zaczął mały akordeonista, świetnie mu wychodziła kolęda Mizerna Cicha. 








Gdy zaczynał grać ten mały akordeonista świeciły się tylko nieliczne lampy w kościele, stwarzając bardzo magiczny nastrój. 




Jednego z tych małych artystów nie widać było z za pulpitu, widać było tylko tak naprawdę fragment trąbki.






Na zakończenie koncertu zagrano kolędy na saksofonie. Ciekawie brzmiała kolęda " Mizerna Cicha " czy Lulajże Jezuniu. Na pewno wrócimy za rok.
Czytaj dalej >

Wystawa "Gazety" na zamku w Oświęcimiu.



Niedaleko wystawy przedstawiającej oświęcimskie aptekarstwo, była ta związana z przedwojennymi gazetami. W przedwojennym Oświęcimiu wychodziło ich kilka np. Nowiny czy Głos Ziemi Oświęcimskiej. Wychodził również Tygodnik Ilustrowany.Wiele z tych gazet już nie istnieje. Do dnia dzisiejszego, choć może w zmienionej formie przetrwał Głos Ziemi Oświęcimskiej. 
Czytaj dalej >

Kolekcja Czartoryskich w muzeum puławskim.

Puławy dzieli od Kazimierza Dolnego zaledwie 14 km. To jednak tutaj znajduje się cel wszystkich wycieczek pałac Czartoryskich. My również byliśmy oczarowani tym pałacem, a zwłaszcza kolekcją zgromadzoną przez ten ród. Na parterze jest to co zgromadziła wciągu całego swojego życia Izabella Czartoryska. 






Są tu drobiazgi związane z polskością np: orzełki z oficerskich czapek czy szable. Część pamiątek jest związana z rodowymi srebrami, które jakimś cudem ocalały z rosyjskiej XIX wiecznej " pożogi ".






Naszą uwagę przykuła pośmiertna maska Zofii z Czartoryskich Zamojskiej, tuż obok tej maski znajdował się niewielki różaniec oraz złoty pierścionek, być może to była jej ślubna obrączka.






W gablotach pod ścianami znajdowała się biżuteria, którą Czartoryscy ocalili od konfiskaty. Możemy w nich zobaczyć inkrustowane brożki, małe medaliony czy bransoletki. Te cacka zawierały kamienie szlachetne np. opale.








W jednej  z gablot były podróżne rzeczy, czyli flakoniki na perfumy, by panie podróżujące mogły się odświeżyć, między nimi stało lustro, w którego oprawę w pleciono herb tego rodu.  Na końcu sali obraz przedstawiający pałac jak wyglądał wcześniej. 
Czytaj dalej >

Orszak Trzech Króli w Krakowie.

To była piękna i bardzo chłodna sobota. Postanowiliśmy wybrać się do naszego ukochanego Krakowa, by zobaczyć tamtejszy Orszak Trzech Króli. Trochę za wcześnie zameldowaliśmy się na  krakowskim Placu Matejki, tuż obok Pomnika Władysława Jagiełły, stamtąd miał wyruszyć jeden z Orszaków, był to Orszak Niebieski prowadzony przez ( króla afrykańskiego). 





Punktualnie o godz. 11.00 wyruszyliśmy, ze śpiewem kolęd na ustach, a przygrywała  nam kapela ludowa. Śpiewaliśmy różne kolędy. Co chwilę wykrzykując hasło naszego Orszaku: " Bóg ciągle czeka- Czeka na człowieka ", to było hasło przewodnie naszego Orszaku. Tak jak kolęda: " Przybieżeli do Betlejem ". 







Przeszliśmy obok krakowskiego Barbakanu, by trafić na ulicę Floriańską, z kolędą na ustach. Tym razem śpiewaliśmy: " Dzisiaj w Betlejem ". Nawet Lajkonik, poszturchiwał swoim małym berłem.







Co chwilę się zatrzymywaliśmy po król afrykański, chciał się pokłonić ludziom idącym w Orszaku. Tak doszliśmy do rynku, ustawiliśmy się w miejscu przeznaczonym dla naszego Orszaku, czekając na dwa inne. Za jakieś 20 min. dołączył do nas Orszak Zielony, czyli orszak króla azjatyckiego. W orszaku tym szli ludzie niepełnosprawni. 







Najdłużej czekaliśmy na Orszak Czerwony czyli Orszak króla europejskiego, w tym orszaku obok " króla " szedł metropolita krakowski abp. Marek Jędraszewski. 








Ów orszak także miał swoje zawołanie: " Idźmy do Boga-dla wszystkich droga ". Na zakończenie odbyły się jasełka. A święta rodzina pozdrowiła wszystkich.



Tym pozdrowieniem zakończył się tegoroczny Orszak. Na pewno nie nasz ostatni. Będziemy za rok.
Czytaj dalej >
"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka