Żydzi w Kazimierzu Dolnym.

Każde z polskim miast miało dzielnicę żydowską, tak samo było w Kazimierzu Dolnym. Tutaj również zamieszkiwali Żydzi, mieli swoją synagogę, a także " jatki ".  Co roku w sierpniu są organizowane Dni Kultury Żydowskiej.





Dziś już po Żydach nie ma ani śladu, pozostałością po nich są właśnie te zabytki. Ktoś się zapyta co oznacza słowo : " jatki ". Są to przepiękne drewniane budynki, których w naszym kraju jest bardzo mało. To słowo oznaczało " sklep mięsny ". W nim można było kupić mięso z rytualnego uboju. Tylko takie Żydzi mogli spożywać. 




Ta " jatka ", która się ostała w Kazimierzu do dziś, jest miejscem handlowym. Choć nie sprzedaje się tu już mięsa, tylko inne wyroby. To tak jak synagoga jest niemym świadkiem, tego że zamieszkiwali tu Żydzi. 




To kultura, której już nie ma w Polsce. Żydzi przez wieki mieszkali tuż obok nas Polaków. Wystarczyła II wojna światowa, by wielu z nich zginęło w obozach zagłady. A tysiące z nich wyjechało na zawsze  w latach 50 - tych XX wieku. 
Czytaj dalej >

Średnia Wieś - kościół.

Kościół w Średniej Wsi, jest świątynią drewnianą powstałą w  II poł. XVI wieku.




Ten przepiękny drewniany kościółek był wcześniej dworską kaplicą, powstałą na zlecenie rodu Balów. Tak naprawdę jego fundatorką była Katarzyna Bal. Ta drewniana sakralna perełka stoi na trasie małej bieszczadzkiej pętli. Tu co krok odkrywamy sakralne cudeńka. Jak choćby to ze Średniej Wsi.




Kilkakrotnie był przebudowywany i jednocześnie rozbudowywany. Ostatnia z rozbudów miała miejsce w 1991 roku. Powiększono go wtedy o zakrystię.





Ta przepiękna świątynia stoi sobie wśród szumiących kojąco drzew. Pora ruszyć w drogę do kolejnej małej drewnianej perełki sakralnej.
Czytaj dalej >

Czerwińsk - Muzeum Diecezjalne.

Przy czerwieńskim sanktuarium znajduje się niewielkie muzeum. Prowadzą je ojcowie Salezjanie. Gromadzą w tym malutkim muzeum, wszystkie pamiątki jakie przywozili z misji. 






W kilku gablotach rozmieszczono te wszystkie pamiątki, są w śród nich maski, indiańskie naramienniki i wiele innych rzeczy, których dziś wywóz jest prawnie zabroniony. Pamiątki te pochodzą z czasów, gdy taki zakaz nie obowiązywał. A szczególnie, żal się robiło wszelkich zwierząt. 













Szczególnie dużo było figurek przedstawiających Świętą Rodzinę była też figurka Kobiety z dzieckiem oraz kilka różnych popiersi.







 A jedna cała gablota była przeznaczona na pamiątki przywożone z Ameryki Południowej, były tu wszelkiego rodzaju naramienniki indiańskie ale nie tylko one. Naszą uwagę przykuły indiańskie ozdoby do włosów.









Ciekawostką są takie pamiątki. Pamiątki - tak, ale nie w formie skór węży, czy innych zwierząt. Figurki też są świetną pamiątką, byle by nie były robione z kłów słoni czy nosorożców. 
Czytaj dalej >

Muzeum Bractwa Kurkowego w krakowskim Celestacie.

Oprócz wystawy Szopek Krakowskich w Celestacie możemy zobaczyć również wystawę poświęconą krakowskiemu Bractwu Kurkowemu. 






Celestat jest historyczną siedzibą tego bractwa, a jego klejnotem jest srebrny kur. Ów klejnot temu bractwu jak głosi legenda przekazał sam król Zygmunt August. Ten kur jest czymś w rodzaju godła pod którym widnieje napis poświadczający, że został on wykonany w 1565 roku.








Obecnie Celestat czyli muzeum bractwa Kurkowego, wchodzi w skład Muzeum Miasta Krakowa. Kilkakrotnie naprawiano i odnawiano krakowskiego kura, a ostatni raz taka naprawa nastąpiła w 1964 roku. 









Godło bractwa krakowskiego bractwa kurkowego jest obecnie najcenniejszym godłem na świecie. Na głowie kurkowego orła widnieje korona. To postać orła heraldycznego niegdyś symbolizująca królestwo.






Na ścianach są portrety ówczesnych królów kurkowych.







Celestat stoi w pewnym oddaleniu od rynku i nie każdy wie, że tutaj także jest ciekawe muzeum. 
Czytaj dalej >
"Świat piękny i bardzo różny..." © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka